Stało się, lecimy do Chin!

Od ostatniej wielkiej przygody minęło już sporo czasu, i to głównie dlatego rano budziliśmy się lekko zaniepokojeni powtarzając stałe poranne rytuały czyli: otwieramy oczy, łapiemy za komórki, szybko wchodzimy na strony podróżnicze typu pintrip, mleczne podróże, holidayguru, loter, flay4free (i kilka innych :) ) i sprawdzamy dodane promocje. Pomysłów na podróż było sporo, ale najbardziej chodziły nam po głowie:
- Tajlandia
- Kuba
- Islandia
- Chiny
Cały czas też gdzieś tam ponownie mieliśmy ochotę na  Japonię, bo to co zobaczyliśmy to dużo za mało – trzeba tam wrócić KONIECZNIE!

Aż tu nagle pewnego pięknego niedzielnego wieczora, pojawiła się i ona! PROMOCJA! Kierunek z listy (UFF), bilety w cenie promocyjnej (powiedzmy) szybka decyzja JEDZIEMY! Po drodze napotkaliśmy na małe problemy z zarezerwowaniem biletów, ale udało się szybko z nich wybrnąć. Co najlepsze, te bilety czekały na nas bo były ostatnie 3 miejsca w samolocie. Piszę trzy bo leci z nami nasz towarzysz podróży Mati, Mateo zwany również Matimtomato!

DSC00924  DSC02293 2  DSC01786

DSC00601  DSC01488  DSC00901
Nasza wesoła ekipa!

Wylot 3-go lipca, ale nie tracimy czasu! W końcu trzeba ogarnąć kilka ważnych spraw typu zdobycie wizy, zarezerwowanie noclegów (wymóg konieczny, przy składaniu wizy) czy zaplanowanie dwóch tygodni, tak by jak najwięcej zwiedzić!!

13054528_l

Ostatnie dni dużo czytamy, oglądamy sporo filmików, chcemy przygotować się jak najlepiej do konfrontacji z nieprzewidywalnymi Chinami! Podróż do najłatwiejszych należeć nie będzie, ze względu na to, że w Chinach bardzo mało osób mówi po angielsku, ale wiem, że poradzimy sobie! Dreszczyk emocji na 2,5 miesiąca przed jest na tyle duży i miły, że nie myślimy o niczym innym, jak tylko o kolejnej przygodzie życia!:)

K&I

 

Submit a comment